05.09.2013

I really hate school

No to jak tam pierwsze dni szkoły? :) U mnie okay, co nie zmienia faktu, że po prostu nienawidzę tego rannego wstawania, siedzenia na nudnych (w większości) lekcjach po kilka godzin dziennie i uczenia się do tych wszystkich testów, kartkówek... Jeszcze jak sobie uświadamiam, ile ciekawych rzeczy mogłabym zrobić/zobaczyć w ciągu tego czasu, to nie wiem. Szkoła powinna być przyjemna, a dla mnie to tylko jeden ciągły stres. Na szczęście są jeszcze zajęcia dodatkowe (również te w szkole), które w tym roku zapowiadają się bardzo ciekawie. 

Think positive :)

Dzisiaj chcę Wam pokazać nowy projekt, inspirowany kolorami i wyglądem mundurka szkolnego, choć zapewne nikt by tak do szkoły nie przyszedł :) Więc jest to tylko moja bardziej artystyczna wizja. Również ogólny wygląd rysunku jest trochę inny, bo wzorowany na Versace. Bardzo mi się spodobało pokazywanie tych mniej ważnych stron projektu na "manekinie" (u mnie ma on nogi i ręce, bo chciałam od boku pokazać wycięcia na rękawach koszuli i buty), a także ogólny wygląd. Macie tu bardzo fajny link z rysunkami żurnalowymi właśnie Versace : http://www.zeberka.pl/art.php?id=3626  


Głównymi elementami projektu są: biała koszula z wycięciami na rękawach, turkusowym kołnierzykiem w trochę innym kształcie niż są zazwyczaj, a także z guzikami (które są w kształcie rombów, czego na zdjęciu nie widać) w kolorze srebrnym, a drugi od góry jest złoty; drugim elementem jest spódnica bombka w kolorze czarnym (na zdjęciu niestety ma odcienie brązu w niektórych miejscach). Ważną rolę grają też buty, które są dosyć mocne i z charakterem (na prawej nodze z widoku od profilu czubek jakoś za bardzo wystaje, ale w ogóle nie wiedziałam jak to narysować i jakoś cała ta noga dziwnie wygląda). Są całe czarne, ale podeszwa jest z innego materiału, przez co ten kolor jest mocniejszy. Obcas buta jest gruby, prostokątny i stabilny. Jedynym dodatkiem do stroju jest skórzana, bordowa torba (na zdjęciu trochę zbyt różowa i za jasna), ze złotymi elementami i wytłaczaną czterolistną koniczynką po lewej stronie (jeśli patrzymy z naszej perspektywy, nie modelki), której na zdjęciu już kompletnie nie widać :) No trudno, zdjęcie zmieniło sporo rzeczy >na gorsze<, ale na moje szczęście projekt na żywo wygląda lepiej ^^

Na dzisiaj to tyle, trzymajcie się! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz